Dlaczego wierzę w przyszłość edukacji opartej na filozofii Reggio Emilia?

pexels-yan-krukov-8612988.jpg
„To, czego dzieci się uczą, nie wynika automatycznie z tego, czego się je uczy, ale w znacznej mierze jest wynikiem ich własnych działań, będących konsekwencją ich aktywności i naszych zasobów.”
— Loris Malaguzzi, Sto języków dzieci

   

W rozmowach z rodzicami, których dzieci chodzą do Wiosek słyszę to przekonanie, że jest to miejsce, które zapewni ich dzieciom bezpieczną, bliskościową relację. Wiedzą, że w podejściu The Village Way jest dbałość o zaspokojenie indywidualnych potrzeb każdego dziecka, zaopiekowanie każdej emocji. Zauważam jednak ich wątpliwości, gdy podkreślają, że wiek przedszkolny jest już tym czasem, w dzieci powinny zdobywać kompetencje ułatwiające im płynne przejście do nauki wczesnoszkolnej. Niektórzy rodzice nie mają pewności, że w naszej Wiosce istnieje równowaga między rozwojem intelektualnym a emocjonalnym i społecznym. Myślę, że trudność w zauważeniu jak odkrywcze i innowacyjne jest podejście, które istnieje od lat 50 ubiegłego wieku, wynika z przywiązania do systemowej edukacji z jakiej wyszliśmy.

  

Dlaczego wierzę w przyszłość edukacji opartej na filozofii Reggio Emilia?

 

Rozwój technologii i jej powszechna dostępność już wpływają na umiejętności cyfrowe naszych dzieci. W związku z najszybszym od 10 lat wzrostem budżetów na nowoczesne technologie, światowe wydatki na ten cel w 2022 roku wyniosą 4,5 bln dolarów, co oznacza wzrost o 5,5% w stosunku do 2021 roku - wynika z najnowszych prognoz Gartnera. I co to ma wspólnego z Reggio Emilia?  

Kilka lat temu, eksperci z World Economic Forum prognozowali, że 65% dzieci, które zaczynają naukę, będzie pracowało w zawodach, których jeszcze nie ma. A wraz ze znikaniem nowych zawodów pojawi się sztuczna inteligencja, nam zaś, ludziom, będą potrzebne zupełnie inne kompetencje. Kompetencje przyszłości: krytyczne myślenie, kreatywność, współpraca i komunikatywność.  

Malaguzzi podkreślał, że środowisko ma znaczącą rolę w procesie uczenia się, do tego stopnia, że uznał je za trzeciego nauczyciela, który jest elastyczny i reaguje na potrzebę wspólnego uczenia się pedagogów i dzieci. To środowisko, które odzwierciedla wartości, które chcemy przekazać dzieciom, gdy pozwalamy im rozwijać kreatywność, gdy tworzą sztukę rzeźbiąc w glinie, malując liśćmi i tworząc łapacze słońca z kawałków kolorowych szkiełek. Wspieranie takiego środowiska jest możliwe, gdy nauczyciele rozwijają w sobie głębokie zrozumienie sposobu myślenia i odkrywania świata przez dzieci, co o z dbałością pielęgnuje zespół EDU w The Village wspierając w rozwijaniu kompetencji wioskowych pedagogów. Dzieci budują własną wiedzę w oparciu o starannie zaplanowane curriculum, które angażuje aktualną wiedzę dziecka.  

W naszej Wiosce, podczas jednej z wizyt w ogrodzie dzieci zauważyły mnóstwo poziomek, a w ślad za nimi spadające owoce z ponad sześćdziesięcioletniej czereśni. Przyniosły je z ogrodu do Wioski i owocowy temat istniał przez cały tydzień. Dzieci same kroiły owoce przyglądając się ich wnętrzu, rysowały, jak wygląda jabłko, a jak poziomka. Temat rozwijał się w dyskusji o tym, skąd się biorą owoce, na jakich drzewach rosną. Dzieci wyciągały nasiona i je sadziły w naszym domowym ogrodzie. W kolejnych dniach pojawiły się elementy “dramy”, nasz sklep stał się owocowym targowiskiem, na którym dzieci kupowały i sprzedawały owoce wchodząc w role społeczne.  

Program nauczania według filozofii Reggio tworzy się naturalnie w oparciu o zainteresowanie dziecka, bazuje na zaspokajaniu naturalnie rozwijającej się w nim ciekawości zjawisk i ich doświadczania. Kiedy uczenie się jest procesem kierowanym przez wewnętrzną siłę dziecka, nie jest tylko przekazem nauczyciela i przyjmowaniem tego przekazu przez dziecko, staje się zindywidualizowane. I co najważniejsze, nauczanie staje się relacją dwukierunkową, w której zrozumienie nauczyciela przez dziecko jest tak samo ważne, jak zrozumienie dziecka przez nauczyciela. To wymagająca rola dla pedagoga, która wiąże się z umiejętnością obserwacji zainteresowań dzieci i podążaniem za nimi. Środowisko tego rodzaju wymaga zaufania do zdolności twórczych pedagoga i przyjęcia dziecka jako osoby aktywnie poszukującej wiedzy. Jest to perspektywa, która stawia do góry nogami ustrukturyzowany system nauczania, w którym nacisk kładzie się na rezultat z określonymi wcześniej wynikami, standardowy program, który ma na celu ich powielanie i eliminuje tak istotny czynnik jakim jest spontaniczna ciekawości i możliwość wzajemnego uczenia się od siebie.  

Każdy z nas jest inny, ja, Ty, która/który to czytasz, Twoje dziecko, każde z Twoich rodziców, każde z Twoich przyjaciół, i tak dalej. Biorąc pod uwagę tę różnorodność dzieci, przyjęcie gotowego przepisu na nauczanie i ocenę jest lekko pisząc problematyczne. Każde dziecko, które uczymy jest wyjątkowe, jest indywidualnością i wymaga takiej oceny, bardziej niż trzymania się sztywnych ram w praktyce towarzyszenia mu w nauce. Aby ten proces przebiegał dobrze, środowisko musi zapewnić przestrzeń na kreatywność i innowacyjność. I choć ten proces nauczania wymaga organizacji i rutyny, która daje bezpieczeństwo, nie jest nieelastyczny i nie przebiega zawsze w jeden sposób. To zwrócenie uwagi na biedronkę, chęć dosięgnięcia lecącego motyla, taniec do dobiegającej rytmicznej muzyki stanowiące inspirację do dalszej nauki. To właśnie elastyczne środowisko pozwala nauczycielom reagować na zainteresowania dzieci umożliwiając im budowanie wiedzy, jak na przykładzie owoców. Pedagożki mogły zostawić zainteresowanie dzieci poziomkami i spadającymi czereśniami, a zamiast tego zachęcały ich do dzielenia się obserwacjami, malowania, rysowania, odkrywania przekrojów i uczenia się o drzewach owocowych, wzmacniania ich kompetencji społecznych, gdy wchodziły w role, a także rozwijania umiejętności kulinarnych i odkrywania smaków, bo jedną z aktywności było robienie sałatki owocowej, po której składniki dzieci wybrały się na prawdziwy targ wraz ze swoimi pedagożkami, co można przekładać na nieskończoną ilość możliwości w zdobywaniu kolejnej wiedzy o otaczającym świecie i kolekcjonowaniu nowych kompetencji.  

Program uczenia oparty na relacjach daje większe możliwości rozwoju intelektualnego i zdecydowanie sprzyja bardziej wszechstronnemu rozwojowi mózgów naszych młodych ludzi.  

Dlaczego otworzyłam Wioskę?

 

Bo chcę być częścią tej zmiany. Bo wiem i czuję, że to najlepsze, co mogę dać mojemu synowi. Wolność w wyrażaniu siebie, uczenie się otwartości na doświadczanie, poznawanie różnorodności. Dostrzeżenie właśnie tego człowieka, jego indywidulanych potrzeb przy jednoczesnej nauce umiejętności społecznych, które przełożą się w przyszłości na nowe kompetencje: współpracy z innymi. Mam czasami wrażenie, że mój syn, mając 3 lata potrafi więcej niż ja – jest moim nauczycielem - gdy się złości, potrafi powiedzieć jest we mnie złość, po chwili podejść, powiedzieć przepraszam, złoszczę się, bo… Mamma mia! Ja wciąż się tego uczę! To sytuacja z dzisiejszego poranka, gdy prosiłam o współpracę, a w nim nie było gotowości do wyjścia do Wioski. I wiem, że to rezultat wspólnego uczenia się w relacji trzech „nauczycieli” – mnie, jako rodzica i pierwszego przewodnika, pedagogów w Wioskach, w których był mój syn – i środowiska. A wczoraj Stefan z naszej Wioski chciał nazbierać poziomek dla swojego taty z okazji Dnia Ojca. Relacje są w samym sercu filozofii Reggio Emilia.    

Bibliografia:

 

Biermeier, M. A. Inspired by Reggio Emilia: Emergent Curriculum in Relatioship-Driven Learning Enviroments. 
https://www.naeyc.org/resources/pubs/yc/nov2015/emergent-curriculum

 

Global Challenge Insight Report: The Future of Jobs, Employment, Skills and Workforce Strategy for the Fourth Industrial Revolution, 
https://www3.weforum.org/docs/WEF_Future_of_Jobs.pdf

Podobne artykuły:

© 2022. All rights reserved by The Village Network